Business, life, executive, career: specjalizacje w coachingu.

W środowisku coachingowym funkcjonuje taka anegdota:

„Zdaniem niektórych kolegów ja się specjalizuję w life coachingu. Choć to nie do końca prawda. Pewien business coach podchodzi do mnie na konferencji i mówi: Cześć! Ty to Maciek zajmujesz się life coachingiem, jakie tematy głównie bierzesz? Pewnie jakieś takie życiowe? Bo ja to głównie biznesowe: rozdział pomiędzy życiem zawodowym a osobistym, wypalenie zawodowe, przyszłość kariery życiowej, poczucie sensu kiedy już jestem zawodowo spełniony. A co Ty Maciek bierzesz?

A ja na to mówię:

No ja rzeczywiście, zupełnie life’owe tematy: wypalenie zawodowe, rozdział pomiędzy życiem zawodowym a osobistym, przyszłość kariery życiowej…”

Maciej Bennewicz. Wywiad rzeka. [youtube.com]

Rzeczywiście, czasami podział specjalizacyjny może być dość umowny. Moim zdaniem często wynika to z tego, że  tematy, z którymi przychodzą klienci dotykają kilku obszarów ich życia. Jeśli np. ktoś przychodzi z kwestią braku zrozumienia, brak właściwej komunikacji w zespole w pracy, jest bardzo prawdopodobne, że (za jego zgodą oczywiście) dotkniemy też wymiaru życia osobistego i porozmawiamy o jego przekonaniach, nawykach, komunikacji w rodzinie. Wychodzę z założenia, że stanowimy całość, każdy człowiek w różnych miejscach, sytuacjach, prezentuje te same przekonania, postawy, które nim kierują. Zdarzają się klienci, którzy mówią: o sytuacji rodzinnej nie rozmawiamy. I ja to oczywiście przyjmuję, ponieważ coaching jest procesem wspólnym, a nie reżyserowanym przez coacha. Jeśli już miałabym zostać przy tym porównaniu, to krzesło z napisem „reżyser” jest zdecydowanie przeznaczone dla klienta.

Wracając do myśli głównej tego wpisu – zachęcam do otwartości na zmiany w coachingu. Jednym z efektów pracy może być wtedy spójność w prezentowanych postawach, komunikatach, zarówno na poziomie jednego człowieka jak i całych zespołów w firmach. Jedną z modnych aktualnie wartości promowanych w świecie biznesowym jest autentyczność, czyli docieranie do tego, co prawdziwe w nas, w przekazach podawanych przez firmy. A autentyczni możemy być tylko wtedy, gdy jesteśmy spójni. Niezależnie, czy zaczynasz od nurtu „life” czy „business” w coachingu, otwórz się na to, co da Ci największy zysk.