„Stabilizacja motylka,
to szpilka.”
Jan Sztaudynger
Czemu chcesz stabilizacji?
Co ma Ci dać?
Ostatnio jedna z klientek coachingu zapisała sobie taki dylemat do rozwiązania: przekonać się, sprawdzić, że prowadzenie własnej firmy nie jest niebezpieczne. Widzicie, ile zaprzeczeń?
A co, jeśli jest?
Pójdę dalej.
Co, jeśli żadna z form współpracy – z pracodawcą, ze współpracownikiem, w ramach własnej firmy, miedzy firmami (itd., itd.) nie jest bezpieczna. Nie jest stała. Nie trwa… w nieskończoność.
Co, jeśli zmiany możesz doświadczyć w każdym aspekcie swojego życia, a jedyna spójność i bezpieczeństwo, jakiego możesz doświadczyć to to, o które zadbasz sama i sam? Wewnętrzne przekonanie, że dasz radę. Że sobie poradzisz.
Podzielę się z Tobą myślą, która mnie jakiś czas temu naszła. Pomyślałam… „stać mnie”. I to nie w kontekście finansowym (choć temat pieniędzy jest bardzo aktywny w mojej głowie ostatnio), lecz takim, że stać mnie na zmianę. Stać mnie na włożenie dużej energii w swoją pracę. Stać mnie na odwagę działania.
Stać mnie. I Ciebie też stać. Dobrego dnia!